Jakiś czas temu w ramach wymiany
stałam się szczęśliwą lub nie posiadaczka
doll chateau bella,
nazywaną przeze mnie pieszczotliwie Szparagiem ;)
Bella przyszła do mnie w dość opłakanym stanie,
ale postanowiłam uratować biedactwo.
Była brudna, żółta i pokryta zielonymi wzorkami.
Do tej żółci muszę się przyzwyczaić,
na szczęście na zdjęciach aż tak tego nie widać.
Po małym spa okazała się prześlicznej urody lalką :)
Dziękuję za uwagę :)
Pozdrawiam Was serdecznie i miłego weekendu życzę :*









