03.10.2014

Florentyna.


Moja nowa blajtka Florka
trafiła ostatnio na stół operacyjny ;)
Dziewczyna była bardziej przerażona 
niż ja.




Przy rozkręcaniu głowy nieźle się  napociłam,
bo skalp był przykręcony do czoła ?!?!



Skalpel poszedł w ruch :D



Rzeźbić lubię i to bardzo,
ale jeśli chodzi o makijaż 
to już za tym nie przepadam...


Florka leży grzecznie w częściach 
i cierpliwie czeka na drobne poprawki,
 skręcenie i przywrócenie jej do
"życia"  :D



Dziękuję za odwiedziny :)

Pozdrawiam Was serdecznie :)



10 komentarzy:

  1. Bardzo ładne ma teraz usta :D I w ogóle jakaś taka ładna się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wygląda świetnie! Ma tak intensywnie czerwone usta jak czasami maluje moja znajoma. :D Ciekawa jestem jaki będzie wynik końcowy. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę doczekać się efektu końcowego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też jestem ciekawa jak będzie wyglądać ???
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Hello from Spain: great job. Fabulous makeover. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieźle się zapowiada :) Ja bym się nie odważyła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki za efekt końcowy!

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny kolor ust jej dałaś. też jestem ciekawa całości :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny kolorek usteczek :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zapraszam ponownie.