04.10.2015

Domek w lesie :)



Od kilku dni mamy piękną pogodę :)
Wybrałam się z rodzinką do lasu
na spacer.
W lesie spotkaliśmy leśne duszki ;)





Szkraby były tak zajęte porządkami,
że praktycznie nie zwracały na nas uwagi ;)







Pranie, zapasy na zimę...




...sprzątanie :)




Chwila przerwy na śniadanie :)










Od maja prowadziłam negocjacje z moim małżonem 
w sprawie kota, konsekwentnie odmawiał za każdym razem,
wczoraj skapitulował :)
Będziemy miały kota, dopiero na wiosnę, ale muszę fundusze
sama na niego uzbierać. Rasę mamy już wybraną tylko nie wiemy
czy mamy wziąć kotkę czy kocura?
 nadmienię, że mamy już psa :)




Dziękuję za odwiedziny :)
Pozdrawiam serdecznie i spokojnego
popołudnia Wam życzę :*







18 komentarzy:

  1. Śliczny domek mają duszki :)
    Co do kota to wzięłabym kocicę, są bardziej przyjazne i potulne.
    Kocur mógłby się nie zaprzyjaźnić z psem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny klimat na zdjęciach Pani stworzyła! Zauroczyło mnie pranie :) Super dziewczynki wpasowały się w atmosferę leśnego wypoczynku w drewnianym domku, choć one raczej nie odpoczywały, ale dzielnie pracowały! ;)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super, mio bedzie sie tem przenosic wspomnieniami zwlaszcza w zimowe dni

    OdpowiedzUsuń
  4. Czaderska sesja *.* sama chce taka z praniem zrobic ;)
    Kocura, po kastracji sa bardziej do ludzi, chociaz ja wychodze z zalozenie, ze lepiej adoptowac niz kupowac. Zdziwilabys sie jakie pieknosci blakaja sie po podworkach i czekaja na dom w schroniskach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczna sesja i sam pomysł!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna sesja, Duszki takie malutkie i takie zapracowane..... cóż życie jest ciężkie :) Zdecydowanie koteczka, są bardziej przyjazne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjna sesja - uwielbiam takie magiczne klimaty:) I elfiki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne dziewczyny pasują do tej cudownej sesji

    OdpowiedzUsuń
  9. jak miło podejrzeć krzątaninę takich uroczych maleństw...
    kotka szczerze zazdroszczę - my niestety jeszcze długo
    nie będziemy cieszyć się towarzystwem czworonoga...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeżeli weźmiesz kocura, to trzeba go odpowiednio wcześnie wykastrować, ponieważ kiedy kocury dojrzewają, nabierają paskudnego zwyczaju 'zaznaczania' swojego terytorium, czyli obsikiwania różnych miejsc, również w domu (jeśli kot by szedł do mieszkania, to tym bardziej to trzeba zrobić).
    Generalnie lepiej jest wziąć kotkę, szczególnie do mieszkania, ale kotkę też trzeba odpowiednio wcześnie wysterylizować, ponieważ 1. może kiedyś wrócić z 'brzuchem', oraz 2. kiedy się kotkę wysterylizuje przed pierwszą rują, nie nabierze nawyku pomiaukiwania (szczególnie wiosną), co, zapewniam, jest niesamowicie denerwujące. ;)
    Mamy zarówno kocura jak i kotkę i obydwa są wykastrowane / wysterylizowane, dlatego mówię z doświadczenia ;) kocurka wykastrowaliśmy wcześnie, dlatego nie ma problemu z zaznaczaniem terytorium. Kotka ma lat 12, kotek 10 i obydwa się mają świetnie ;)
    Jeśli po przygarnięciu kotka miałabyś jakiekolwiek pytania, np. w kwestii diety (ponieważ są rzeczy, których kotom dawać absolutnie nie wolno, jak np. mleko, które powoduje u nich problemy z nerkami) to serdecznie zapraszam do rozmowy przez FB :)
    Pozdrawiam i już na zapas gratuluję małego kiciaka ^__^

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne zdjęcia. A ten domek :) mmmm. Malchy nieźle sobie radzą
    Kot, kot ,kot lubię te tematy. Ja mam kocurka ale to wiesz i dwie kotki i szczerze mówiąc wolę kocurka oczywiście max 6 miesiąc wykastrowany. Dlaczego kocurka kurczę moje dziewczyny dodam koty nie wychodzące nie są wysterylizowane. Rujka Oki da się znieść ale to że nagminnie podsikuja w czasie jej trwania masakra. Chociaż kocice takie bardziej towarzyskie , choć kocurki też były u nas dwa kozurki i nie schodziły z kolan. Także wybór trudny ale ja wolę zdecydowanie kocury i mniej chorują. Panienką mogą się przytrafić dość babskie i straszne choroby. Do wiosny trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kotka nigdy nie posikiwala w trakcie rui o___O
      Co do chorob - nie zgodze sie. U nas sa kot i kotka i tak jak ona jest okazem zdrowia, tak u niego od paru lat jest co kilka miesiecy problem z nerkami (choc nie wiemy czemu, bo diete maja dobra, mozliwe, ze to powiklanie po kastracji), wiec tu akurat nie ma reguly. ;)
      A przytulaski sa obydwa. :3
      No a tez prawda taka, ze generalnie biorac jakiekolwiek zwierze trzeba sie liczyc z tym, ze moze zachorowac, jak sie ma dzieci to tez choruja. :)

      Usuń
  12. Te zdjęcia są PRZEŚLICZNE! A domek - fantastyczny! To musiała być wspaniała leśna wyprawa.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiekna i pomysłaowa sesja :) Domek widziałam już na fb ale mogę go oglądać wiele razy, jest oryginalny i rewelacyjny. Pukisie faktycznie wygladają jak takie leśne skrzaciki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne zdjęcia. Jakbym przeniosła się do krainy baśni braci Grimm.

    OdpowiedzUsuń
  15. Magiczne miejsce znalazłaś w tym lesie! Ciekawe czy gdyby Was zauważyły też udałoby się je tak sprytnie podejrzeć :)
    Pozdrawiam cieplutko i słonecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ maluszki ślicznie pozują :) Wyglądają jak małe elfy :)
    Ja mam suczkę i kota - dogadują się wybornie :) Mały kot raczej nie będzie bał się psa, powinny się dogadywać niezależnie od płci. Wszystko zależy od tego czy kot ma uprzedzenia wobec psa i czy pies ma uprzedzenia w stosunku do kotów. Wątpię jednak byś szczuła swoim psem koty na spacerze... także będzie dobrze :P Tydzień i się polubią. Ciężej jest wprowadzić psa do mieszkania kota, kot jako pan domu mógłby się zbuntować.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka piękna historyjka niczym z bajki, a maluszki świetnie spisały się w roli leśnych skrzatów. Do tego sam pomysł i podejście do realizacji tematu fantastyczne, gratuluję inwencji twórczej :)))
    Wszystkie gadżety i przemyślane i takie ładne, zupełnie jak by wszystko co pokazałaś powtarzało się codziennie od lat, jest takie realne. Jestem zachwycona :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    Myślę, że Twoja Luna zaakceptuje małego kota bo pewnie potraktuje go jak własne dziecko. Na pewno się polubią i pokochają :)))
    Pozdrawiam serdecznie Agnieszko :))) :***

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zapraszam ponownie.