05.09.2014

Mój pierwszy custom ;)


Popełniłam mój pierwszy w życiu custom :)
jestem z siebie bardzo, ale to bardzo dumna
mimo, że nie wyszło to najlepiej...
cienie wokół oczu to masakra, ale następnym 
razem będzie lepiej :) mam taką nadzieję ;)
Cienie rozprowadzałam patyczkami do uszu,
bo tak widziałam na tutku w necie :/
okazuje się, że lepszy jest pędzelek do makijażu ?
wykorzystam go przy następnej lalce ;)
Na początku chciałam zmienić make up mojej
Lizzy, ale troszkę się przestraszyłam, że mogę
ją zniszczyć, więc wzięłam w obroty lalkę mojej 
córci, lepiej zepsuć lalkę dziecka niż swoją ;)
pod skalpel poszedł basaak.
Rzeźbienie to sama przyjemność mimo, że
odlew buzi jest bardzo cieniutki
w niektórych miejscach, makijaż no cóż...
sami zobaczcie ;)























Bardzo proszę o szczerą opinię :)



13 komentarzy:

  1. Mnie się bardzo podoba! Jak na pierwszy raz, to moim zdaniem rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  2. no jak na pierwszy custom w twoim wykonaniu to całkiem fajnie wyszło. Napewno powinnas iść ta droga i trenować aż dojdziesz do perfekcji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem ładnie! Mimo, że Baasaków i innych Blythowatych niestety nie trawię, ta całkiem mi się podoba. Jak na pierwszy raz, bardzo, ale to bardzo dobry custom. ^_~

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie, pierwsze koty za płoty. Każdy kolejny jest lepszy. Praktyka czyni mistrza :) Super buziak. Mam nadzieję że córcia zadowolona. To najważniejsze skoro to jej lala.

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże święty! Ja takiego makijażu po dwudziestu próbach zrobić nie umiem. Świetny to mało powiedziane - to jest makijaż spod ręki osoby, która za jakiś czas dojdzie do perfekcji

    OdpowiedzUsuń
  6. Na prawdę nie źle ci wyszło :) Basaak to ciężki zawodnik. A makijaż zawsze można zmyć i zrobić ponownie :) Faktycznie za miast gąbeczki lepsze są pędzelki. Najważniejsze, że się odważyłaś :))) Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo, ale to bardzo dziękuję Wam za przemiłe komentarze :) strasznie się bałam Waszej opinii...wiem, że jeszcze wiele nauki przede mną ;) niestety nie będę poprawiać już tej lalki, bo jest tak kiepskiej jakości, że rozpada się w rękach ;) ale zamówiłam już factory blythe i mam zamiar poszaleć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie :) Naprawdę pierwszy raz? Wyszło genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie zrobiłaś jej usta i policzki ^^ W ogóle wszystko ślicznie, ale te cienie serio trochę dziwne :D Ale na pewno następnym razem wyjdzie cudnie :)
    Pozdrawiam ^.^

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie! Biorąc pod uwagę, że to pierwszy raz i że to basaczek, czyli trudny materiał, uważam, że bardzo fajnie Ci wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękna ! Co ja bym dała, żeby mieć taki cudo w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zapraszam ponownie.